Zabiorę cię autem do raju
2090
tytuł:
Zabiorę cię autem do raju
gatunek:
foxtrot
muzyka:
słowa:
Zabiorę cię autem do rajuOd razu dam największy gazTam na nas z orkiestrą czekająNa bramę już jeden anioł wlazłPojadę z fasonem, zatrąbięOtwierać, otwierać, hej, tamTy weźmiesz sukienkę za rąbekI przekroczysz progi rajskich bram
Nie mamy auta, trudno, miła
Ja mam fantazję, a ty humor
Nas wielka miłość połączyła
Kochamy przecież się na umór
Nie chcę innego szczęścia doznać
Nad chwile, kiedym ciebie poznał
A w tym nastroju, to, pamiętaj
Niebo piosenką stworzyć można
24.10.2017
słowa kluczowe:
Szukaj tytułu lub osoby
Wykonawcy:
Wykonawcy:
Posłuchaj sobie
0:00
0:00
prędkość odtwarzania: × 1
stała wysokosć dźwięku:
Etykiety płyt



W wypadku tym mieliby zginąć zarówno jej podmiot liryczny (mężczyzna) i jego ukochana (oboje trafiają do raju i "przekraczają progi rajskich bram"). Wypadek ten byłby nieunikniony, co można odczytać po tym, gdyż "już na nich tam czekali", czy wręcz wyczekiwali, gdyż "jeden anioł wlazł na bramę", co można odebrać jako oznakę zniecierpliwienia, a obecność orkiestry wskazywałaby na uprzednie przygotowanie się, czyli działanie zaplanowane po stronie bytów rajskich.
Co gorsza, wypadek ten byłby celowy – podmiot liryczny jasno deklaruje swojej ukochanej, że ją "zabierze autem do raju", a przyczyną wypadku mogłaby być brawurowa jazda i chęć popisania się przed nią ("Od razu dam największy gaz", "Zajadę z fasonem, zatrąbię"). Ba, podmiot liryczny wskazuje, że sam by się domagał wstępu do raju, poganiając i krzycząc "Otwierać, otwierać, hej tam!".
Ostatecznie jednak podmiot liryczny daje wyraz temu, że do takiej sytuacji nie dojdzie, gdyż oboje nie mają auta, a słowami "trudno, miła" oznajmia pogodzenie się z tym stanem rzeczy i wystarczy im jego fantazja, jej humor oraz wspólna miłość.
Następnie podmiot liryczny przechodzi do optymistycznej części, w której, zwracając się do ukochanej, określa, iż nie pragnie innego szczęścia, niż to związane z jej poznaniem i stwierdza, że w zasadzie w tym nastroju, to do osiągnięcia takiego samego stanu "Nieba" (raju – raju na Ziemi) nie potrzeba wiele, gdyż mogą go mieć jedynie za sprawą piosenki.
W treści utworu uwidacznia się zatem pewnego rodzaju maksymalizm podmiotu lirycznego, który najgłębszy wyraz miłości upatruje we wspólnej śmierci w wypadku samochodowym, jednakże przebija się również doń dość przyziemny cień realizmu w postaci braku środków do jego osiągnięcia oraz swoista troska, a może nawet zawstydzenie z powodu tak "górnolotnych marzeń", kiedy dochodzi do wniosku, iż do osiągnięcia miłości i szczęście są potrzebni sobie jedynie oni sami.
……
Poczułem się jak na analizie utworu lirycznego na lekcjach języka polskiego, ale kto ma też podobne wrażenia co do treści piosenki?